sobota, 25 stycznia 2014

#postępy #kolejny etap #close enough

Cześć moi drodzy *__*
Długo nie pisałam, bo w sumie 99% mojego czasu pochłaniały przygotowania. Jeżdżenia od jednych do drugich, zbieranie opinii, etc.
Ale uff, mam tą część już za sobą. Wszystkie podstawowe dokumenty ( łącznie z paszportem, na który czekałam jedynie półtora tyg xd ) załatwione, wszystko wysłane i już następnego dnia przez agencje odebrane. Zdjęcia porobione, filmik zrobiony, wszystko przesłane ;)
Teraz czeka mnie rozmowa w języku angielskim z lokalnym koordynatorem w moim mieście. W sumie trochę dziwnie,że rozmowa czy ja w ogólę potrafię mówić po angielsku trochę późno, ale może tak tu się robi. No i czekam na dalsze instrukcje od Proworku.


see you. 

wtorek, 14 stycznia 2014

#hard working #close to my dreams

Wszystko prawie załatwione.
Po zatwierdzeniu umowy przez agencję wszystko poszło bardzo sprawnie. Formularz medyczny w dwóch językach ( ale jeżeli lekarz nie potrafi po angielsku,to wystarczy przesłać tylko ten w j.polskim), formularz o doświadczeniu z dziećmi (tutaj już muszą być w obydwu językach), formularz o osobowości kandydata (lepiej wygląda kiedy taki formularz wypełni ktoś dorosły, a nie koleżanka czy kolega, wiadomo to zawsze lepiej wygląda), 6 stronna wersja informacji ze strony Amerykańskiej, którą najlepiej bardzo dokładnie przeczytać, plus dużo pomocnych materiałów na temat całej aplikacji, wypełniania, dodawania zdjęć, filmików itp.
Także jestem w szale wypełniania, załatwiania, wpisywania, tłumaczenia i tak dalej i tak dalej. Dużo pracy,ale to nawet bardzo przyjemne ;P
Odebrałam dzisiaj Międzynarodowe Prawo Jazdy, śmieszne, taka cała książeczka w różnych językach,a nie kawałek plastiku. Czekałam tylko 4 dni, także jak na nasze urzędy - tępo ekspresowe.
Przyszło też zaświadczenie o niekaralności. Chociaż bałam się zamawiać to w internecie, to wszystko super, sprawnie i szybko.
Mam jeszcze tydzień z górką na resztę spraw. Miejmy nadzieję,że się ze wszystkim wyrobię ;P
Zdjęcia prawie wszystko już jakieś mam,co prawda takich gdzieś na fb bym nie wrzuciła, ale tutaj bardziej chodzi o całą scenerię niż mój wygląd ^^ Na filmik mam całkiem fajny pomysł. Oczywiście jak tylko nagram to go od razu tu zamieszczę ;P Mnie bardzo pomagają filmiki wrzucane przez inne Au Pairki.
Tymczasem kończę właśnie domek dla lalek z kartonu z moją malutką sąsiadką i muszę przyznać,że naprawdę dobrze nam to wyszło. Udało nam się jakoś skleić i pomalować dach czerwoną farbką, w cudem wyciętym oknie wiszą bibułkowe firanki, wnętrze obklejone jest kolorowymi kwadracikami z papieru, a z zewnątrz znowu trochę bibuły ;D efekt - super. mam ja jakieś tam zdolności manualne :P
Tymczasem odpoczywam, jutro ciężki dzień. see you. *___*

wtorek, 7 stycznia 2014

#waiting #finally #starting

Po bardzo ciężkim długim weekendzie, kiedy to zaglądałam do telefonu i na maila średnio co 30 sek ^^ nareszcie nastał normalny dzień pracujący.

Już o 11 dostałam telefon od p. Anny z Proworku. Z racji,że akurat byłam w centrum miasta, hałas i samochody zakłócały mi rozmowę,więc postanowiłyśmy skontaktować się później.

O 15 odbyłam bardzo miłą,ale konkretną rozmowę. Pytania standardowe - dlaczego Au Pair, kiedy mogę wyjechać, jakie mam doświadczenie w opiece nad dziećmi, poziom mojego angielskiego itp. Po wstępnej weryfikacji, po 10 minutach dostałam maila z podstawowymi informacjami na temat programu, a następnie umowę.

Już ją oczywiście przeczytałam, podpisałam i jutro wyślę. Idę jutro zrobić jeszcze zdjęcia do paszportu/wizy/międzynarodowego prawa jazdy. Ostatnio zmieniłam kolor włosów,także dla świętego spokoju zrobię nowe zdjęcia ;p
Wysłałam też wniosek o zaświadczenie o niekaralności, masło maślane w tym wniosku, ale zaznaczyłam każdą standardową opcję, więc miejmy nadzieję,że się uda. Teraz tylko trzeba wpłacić pieniążki, i przesłać parę rzeczy pocztą. Lepszy spacer na pocztę, niż kilkugodzinna wyprawa do wrocławskich urzędów ;x
Trochę kosztów:
Paszport - 70zł
Międzynarodowe Prawo jazdy - 35 zł
Zaświadczenie o niekaralności - 137,26 zł (plus znaczek)
Zdjęcia - 50zł
Trochę tego jest, ale koszty w Proworku i tak o niebo niższe,więc nie jest najgorzej ;)

Hihi, zaczęło się <3 Po akceptacji mojej umowy, mam dwa tygodnie na aplikację! To będą ciężkie dwa tygodnie, ale im szybciej to zrobię,tym szybciej spełnię swoje marzenie!

Tymczasem, see you.

sobota, 4 stycznia 2014

#changes #nowy rozdział w życiu #nowy początek

Czyli to już oficjalne. Rzuciłam studia, dokonałam rewolucji i przewróciłam całe swoje dotychczasowe życie do góry nogami. Już bardzo długi czas dusiłam się, nie potrafiłam znaleźć swojego miejsca na Ziemi. Czas najwyższy to zmienić! <3
O wyjeździe do Stanów jako Au Pair usłyszałam już ponad rok temu. Zakochałam się bez opamiętania w tym pomyśle od razu. Początkowo związana byłam z agencją Cultural Care, wypełniałam tam nawet ich niesamowicie rozbudowaną aplikację, która zawierała chyba z milion pytań! Za każdym razem, gdy zaznaczałam "Yes, I would" pojawiał się biały prostokącik, który zachęcał do powiedzenia więcej na dany temat. Także można było pisać i pisać i pisać. Pytania dotyczące preferencji rasowych,religijnych, i tym podobne, ale również pytania na temat zainteresowań, prawa jazdy, poglądów co do wychowania dzieci czy na temat stanu swojego zdrowia. Pomimo mojego niesamowitego zaangażowania w klikanie w klawiaturę, postanowiłam odłożyć na jakiś czas swój wyjazd. Dokończyłam liceum, zdałam maturę i zaczęłam studia na Wrocławskiej Polibudzie. Wydział architektury - "całkiem nieźle" pomyślałam, może w Polsce też czeka mnie jakaś przyszłość. Moje pozytywne myślenie nie trwało zbyt długo, bo po pierwszym semestrze już pożegnałam się z polską edukacją. I wtedy powróciły one - STANY <3
Kiedy raz pomyślisz o wyjeździe za ocen, to już nigdy o nim nie zapomnisz.
Zaczęłam więc kontynuować wypełnianie mojej opeerkowej aplikacji. Na poziomie 77% ( a gdzie zdjęcia? filmiki? referencje? jeszcze tyle przede mną ;( )  usłyszałam o innej agencji - PROWORK. I od razu ta opcja spodobała mi się dużo bardziej.
1. KOSZTY.
W Proworku są one dużo niższe. Porównując : całkowity koszt wyjazdu w Cultural,to 1990 zł za opłatę programową plus 1900 za rozszerzone ubezpieczenie plus wiza,międzynarodowe prawo jazdy i zaświadczenie o niekaralności.
W Proworku natomiast koszty to: 890 zł opłaty programowej plus ok 500 zł (160 USD) za wizę. UBEZPIECZENIE ROZSZERZONE POKRYWA RODZINA GOSZCZĄCA. Także jak widać koszty ponad 2 razy mniejsze. ;)
2. AGENCJA
Agencje działają na porównywalnych zasadach. Jeżeli chodzi o pomoc, załatwianie formalności, spotkania już w Stanach, ewentualne zmiany rodziny etc. O obu słyszałam dobre informacje ze sprawdzonych źródeł ( byłych Au Pair).
3. SPRAWA PRZEDŁUŻENIA WYJAZDU
Z tego co mi wiadomo w Proworku jest to dużo tańsze ( jeżeli nie nawet darmowe ) niż w CC.
Zaaplikowałam dzisiaj do Proworku, mam czekać na telefon.

Na bieżąco będę wstawiała każdą ważną informację na temat postępów w mojej aplikacji,a potem mam nadzieje wyjazdu <3
Blog ma być pamiątką, pamiętnikiem i jednocześnie pomocą dla wszystkich, którzy będą myśleli o przeżyciu przygody swojego życia właśnie w USA.
Tymczasem miłego wieczoru, see you.