sobota, 4 stycznia 2014

#changes #nowy rozdział w życiu #nowy początek

Czyli to już oficjalne. Rzuciłam studia, dokonałam rewolucji i przewróciłam całe swoje dotychczasowe życie do góry nogami. Już bardzo długi czas dusiłam się, nie potrafiłam znaleźć swojego miejsca na Ziemi. Czas najwyższy to zmienić! <3
O wyjeździe do Stanów jako Au Pair usłyszałam już ponad rok temu. Zakochałam się bez opamiętania w tym pomyśle od razu. Początkowo związana byłam z agencją Cultural Care, wypełniałam tam nawet ich niesamowicie rozbudowaną aplikację, która zawierała chyba z milion pytań! Za każdym razem, gdy zaznaczałam "Yes, I would" pojawiał się biały prostokącik, który zachęcał do powiedzenia więcej na dany temat. Także można było pisać i pisać i pisać. Pytania dotyczące preferencji rasowych,religijnych, i tym podobne, ale również pytania na temat zainteresowań, prawa jazdy, poglądów co do wychowania dzieci czy na temat stanu swojego zdrowia. Pomimo mojego niesamowitego zaangażowania w klikanie w klawiaturę, postanowiłam odłożyć na jakiś czas swój wyjazd. Dokończyłam liceum, zdałam maturę i zaczęłam studia na Wrocławskiej Polibudzie. Wydział architektury - "całkiem nieźle" pomyślałam, może w Polsce też czeka mnie jakaś przyszłość. Moje pozytywne myślenie nie trwało zbyt długo, bo po pierwszym semestrze już pożegnałam się z polską edukacją. I wtedy powróciły one - STANY <3
Kiedy raz pomyślisz o wyjeździe za ocen, to już nigdy o nim nie zapomnisz.
Zaczęłam więc kontynuować wypełnianie mojej opeerkowej aplikacji. Na poziomie 77% ( a gdzie zdjęcia? filmiki? referencje? jeszcze tyle przede mną ;( )  usłyszałam o innej agencji - PROWORK. I od razu ta opcja spodobała mi się dużo bardziej.
1. KOSZTY.
W Proworku są one dużo niższe. Porównując : całkowity koszt wyjazdu w Cultural,to 1990 zł za opłatę programową plus 1900 za rozszerzone ubezpieczenie plus wiza,międzynarodowe prawo jazdy i zaświadczenie o niekaralności.
W Proworku natomiast koszty to: 890 zł opłaty programowej plus ok 500 zł (160 USD) za wizę. UBEZPIECZENIE ROZSZERZONE POKRYWA RODZINA GOSZCZĄCA. Także jak widać koszty ponad 2 razy mniejsze. ;)
2. AGENCJA
Agencje działają na porównywalnych zasadach. Jeżeli chodzi o pomoc, załatwianie formalności, spotkania już w Stanach, ewentualne zmiany rodziny etc. O obu słyszałam dobre informacje ze sprawdzonych źródeł ( byłych Au Pair).
3. SPRAWA PRZEDŁUŻENIA WYJAZDU
Z tego co mi wiadomo w Proworku jest to dużo tańsze ( jeżeli nie nawet darmowe ) niż w CC.
Zaaplikowałam dzisiaj do Proworku, mam czekać na telefon.

Na bieżąco będę wstawiała każdą ważną informację na temat postępów w mojej aplikacji,a potem mam nadzieje wyjazdu <3
Blog ma być pamiątką, pamiętnikiem i jednocześnie pomocą dla wszystkich, którzy będą myśleli o przeżyciu przygody swojego życia właśnie w USA.
Tymczasem miłego wieczoru, see you.

3 komentarze:

  1. Wrocławska Politechnika?! A Ja chciałam studiować na WSB we Wrocku ;D Wychodzi na to że mieszkamy niedaleko siebie. Mam 45 min do Wrocka. Nieźle zaryzykowałaś z tym rzuceniem studiów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie,to rzucenie studiow to najlepsza decyzja życia! Ja mieszkam we Wrocławiu :p a politechnika ma się nijak do uczelni w Stanach :p

      Usuń
  2. Ja studiuje zaocznie, straciłabym mnóstwo kasy, gdybym rzuciła studia, więc cóż.. pozostało czekać ;)

    OdpowiedzUsuń