wtorek, 14 stycznia 2014

#hard working #close to my dreams

Wszystko prawie załatwione.
Po zatwierdzeniu umowy przez agencję wszystko poszło bardzo sprawnie. Formularz medyczny w dwóch językach ( ale jeżeli lekarz nie potrafi po angielsku,to wystarczy przesłać tylko ten w j.polskim), formularz o doświadczeniu z dziećmi (tutaj już muszą być w obydwu językach), formularz o osobowości kandydata (lepiej wygląda kiedy taki formularz wypełni ktoś dorosły, a nie koleżanka czy kolega, wiadomo to zawsze lepiej wygląda), 6 stronna wersja informacji ze strony Amerykańskiej, którą najlepiej bardzo dokładnie przeczytać, plus dużo pomocnych materiałów na temat całej aplikacji, wypełniania, dodawania zdjęć, filmików itp.
Także jestem w szale wypełniania, załatwiania, wpisywania, tłumaczenia i tak dalej i tak dalej. Dużo pracy,ale to nawet bardzo przyjemne ;P
Odebrałam dzisiaj Międzynarodowe Prawo Jazdy, śmieszne, taka cała książeczka w różnych językach,a nie kawałek plastiku. Czekałam tylko 4 dni, także jak na nasze urzędy - tępo ekspresowe.
Przyszło też zaświadczenie o niekaralności. Chociaż bałam się zamawiać to w internecie, to wszystko super, sprawnie i szybko.
Mam jeszcze tydzień z górką na resztę spraw. Miejmy nadzieję,że się ze wszystkim wyrobię ;P
Zdjęcia prawie wszystko już jakieś mam,co prawda takich gdzieś na fb bym nie wrzuciła, ale tutaj bardziej chodzi o całą scenerię niż mój wygląd ^^ Na filmik mam całkiem fajny pomysł. Oczywiście jak tylko nagram to go od razu tu zamieszczę ;P Mnie bardzo pomagają filmiki wrzucane przez inne Au Pairki.
Tymczasem kończę właśnie domek dla lalek z kartonu z moją malutką sąsiadką i muszę przyznać,że naprawdę dobrze nam to wyszło. Udało nam się jakoś skleić i pomalować dach czerwoną farbką, w cudem wyciętym oknie wiszą bibułkowe firanki, wnętrze obklejone jest kolorowymi kwadracikami z papieru, a z zewnątrz znowu trochę bibuły ;D efekt - super. mam ja jakieś tam zdolności manualne :P
Tymczasem odpoczywam, jutro ciężki dzień. see you. *___*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz