czwartek, 27 lutego 2014

#still waiting #tłusto

Bardzo mile zaskoczyła mnie odpowiedź mojej łosiowej Host Mum. Była bardzo wyrozumiała, miła i kilka razy powiedziała,że jest zawiedziona,bo miała dobre przeczucie,co do mnie ;) ( może nie jest ze mną,aż tak źle? ) . Napisała też,że gdybym tylko była gdzieś w Washingtonie,to jestem bardzo mile widziana w ich domu, bo chociaż nie będę ich operką,to chcieliby mnie kiedyś poznać ( słodko ) oraz,że mam ładne imię ( słodko x 2 ). W Polsce to całkiem popularne imię, nie wiem jak to wygląda za oceanem, ale możliwe,że coś w nim jest, haha ;D

Także znów muszę czekać. Na Roomie pusto. Chociaż sprawdzam go co 5 minut, rodzinek nie przybywa. Jest 10:45, więc chyba żadna amerykańska rodzinka nie szuka operki ok 3 w nocy, nie?
Trzeba czekać... Wrrr, to czekanie to istny koszmar! Dobrze,że chociaż tutaj mogę trochę emocji przelać! Jednak założenie tego bloga nie było takim głupim pomysłem ;P

A tymczasem mamy tłuściutki czwartek <3 więc zaraz jak tylko obejrzę najnowsze Glee *__* pędzę do jakiejś cukierni! Wczoraj fitness, dzisiaj też, więc mogę sobie pozwolić na jednego, dwa, góra 10 pączków ;D

słodkiego dnia.
see u.

3 komentarze:

  1. hej widze ze tez wybierasz sie do usa ;) bo ja tez! ;) czy naprawde placilas 137 zl za zaswiadczenie o niekaralnosci?? albo mi sie przywidzialo ;) pozdrawiam powodzenia i dodaje do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Widzę, że też jesteś z Wrocławia, miło!
    Odpowiadając pytanie ode mnie z bloga: miałam interview z Patrycją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej :) Dzięki!!!!! Też obserwuję i życzę powodzenia!!!!!!

    OdpowiedzUsuń