czwartek, 1 maja 2014

#first across the ocean

HEJ WSZYSTKIM!

Na wstępie oczywiście chcę Was wszystkich baaardzo gorąco przeprosić,że dopiero po ponad tygodniu tutaj piszę, ale nie miałam w ogóle dostępu do lapka, a pisanie notki z amerykńskiego telefonu byłoby głupie ze względu na brak polskich znaków hahah
Także bardzo przepraszam i OTO JESTEM!

Zacznę od samiuśkiego początku. W dzień wylotu czułam się dziwnie... Niby powinnam się denerwować, niby powinnam ryczeć podczas pożegnania, ale nie było tak. Oczywiście czułam,że zamykam pewien rozdział w życiu i zaczynam coś zupełnie nowego, ale powiem szczerze - to było niesamowicie miłe uczucie!

Na lotnisko pojechali ze mną rodzice i moje dwie najlepsze psiapsiółki za co baaaaardzo im dziękuję <3 Punktualnie wsiadłam w mega ciasny samolot do Frankfurtu i fruuu. Oczywiście jak przypuszczałam, człowiek na infolinii zamiast włączyć to wyłączył mi roaming, więc cały czas byłam bez zasięgu, a łaj faj też niekoniecznie chciało współpracować. Co do lotniska we Frankfurcie? Ja uważam,że to bujda,że tak ciężko dostać się z jednego miejsca na drugie. Pod główne terminale podwiózł mnie autobus, a potem znalezienie mojego terminala zajęło mi może 5 minut hhahah no ale możliwe,że akurat miałam jakiegoś farta czy coś. Tak czy siak lotnisko jest wielkie i pełne różnych narodowości ludzi. Druga "odprawa" poszła super szybko.
Kolejne 3 h spędziłam na oczekiwaniu na mój samolot do NYC.

Jeżeli chodzi o sam lot tym wielkim samolotem, to był na prawdę wygodny. Nie czuć było prawie turbulencji, miejsca dużo, wygodnie. Dostałam kocyk i poduszkę,więc tym bardziej całkiem miło było lecieć. Jedzenie - obrzydliwe hahah tak to jedyny minus, no ale przez 8 h trzebabyło coś zjeść, co nie ? Czas umilałam sobie filmami i muzyką. Także do przeżycia.

Na lotnisku byliśmy dużo wcześniej niż planowane to było, aczkolwiek były "korki" i pilot nie miał gdzie "zaparkować" hahaha

Potem czekało mnie godzinne czekanie ażeby przejść przez bramkę już w USA. Na szczęście chłopak, który gapił się na mnie cały lot i oczekiwanie na lotnisku we Frankfurcie zaczął ze mna w końcu gawędzić hahah więc jakoś to poszło.  Potem kilka minut z całkiem przystojnym latynosem i welcome AMERICA <3
( nie , nie pytali mnie czy mam  mięso w walizce hahaha )

Najpierw nie mogłam znaleźć ziomka z karteczką,że jest z mojej agencji, potem okazało się,że Francuzka,która siedziała obok mnie a z którą nie zamieniłam ani jednego słowa to też Operka ;O potem czekała mnie godzinna droga do New Jersey ( ps! nigdy nie jedźcie tam autem, drogi są fatalne!! ) i hotel Hilton.

Pokój - marzenie <3 Pierwsze zdziwienie - Kibel ( hahah mam nagrany filmik, który wrzucę później ). Ludzie - przemili, zarówno inne operki ( plus 4 Male AuPair) jak i kobietki prowadzące zajęcia. Obalę mit - szkolenie jest suuuuuuuuuper ciekawe, suuuuuuper śmieszne i można naprawdę dużo rzeczy się dowiedzieć ^^ No ale to tylko takie moje subiektywne zdanie. Ja popłakałam się  ze śmiechu tam nie raz haha Wygrałam 5 $ do Starbucksa za mój PreDeparture Project i jakieś tam drobne rzeczy za inne konkursy, szło mi całkiem nieźle ^^ Podsumowując w wielkim skrócie - pierwsze dnie w USA były naprawdę interesujące! Pomimo,że nie pojechałam na wycieczkę do nyc ( szkoda mi było 50 baksów na 2 h wycieczke, skoro mam nyc pod nosem xd ) było naprawdę super!

Moja Hostka miała przyjechać o 13, ale TROCHĘ się spóźniła, a ja w tym czasie dostałam zawału. Jeżeli myślicie,że nie będziecie się denerwować, to jesteście w ogroooooooomnym błędzie! Ja byłam zesrana jak nigdy wcześniej hahah oczywiście niepotrzebnie!! Moja Hostka na dzień dobry mnie przytuliła i była super cute. Wsiadłyśmy w jej super cute mini coopera i pojechałyśmy w stronę super cute Connecticut, zatrzymując się po drodzę na Donut's i kanapkę z Subway'a ;D

Dom - stary ale przepiękny, ogromny i pełen obrazów. Zrobiłam kilka fotek rzeczy, która mi się mega tutaj podoba. Mianowicie wszędzie są różnego rodzaju sentencje, co nadaje domowi niesamowitego uroku. ( fotki następnym razem!). Mam trampolinę, domki, zjeżdżalnie i huśtawki, kawałek prywatnej plaży z leżakami, kajakiem i rowerem wodnym, jacuzzy, kury i ekologiczne jajka hahaha
Pokój mam nie za duży nie za mały, w sam raz :D mam garderobę <3 telewizor i podgrzewany materac w łóżku! Na razie w CT jest jeszcze chłodnawo w nocy,więc mój materac zastępuję mi chłopaka hahah

Rodzinka jest niesomowicie miła. Od pierwszej chwili poczułam się jak członek rodziny. Są zabawni, aktyw ni, spontaniczni i niesamowicie czuli i opiekuńczy. Pierwszego dnia ( W DRESIE!) poszliśmy do restauracji na obiad na moją cześć haha co było bardzo miłe z ich strony.

Dzieciaki, jak to dzieciaki - wszędzie ich pełno, ciąąąąąągle gadają, ciągle chcą się bawić, ale oczywiście każdy z innej strony domu, co wcale nie ułatwia mi zadania pilnowania ich. Są bardzo dojrzali jak na swój wiek, bardzo samodzielni i inteligentni. Codziennie czytam  z nimi książki i robię lekcję, nie mają z tym większych problemów.

Dzisiaj była u mnie moja lokalna koordynatorka. No w sumie mam mieszane uczucia, niby fajna, ale jakaś taka nieogarnięta trochę hahaha za dużo nowych rzeczy mi nie powiedziała. Była 5 minut i poszła :D

Nie mam curfew, całe weekendy mogę robić co chcę i gdzie chcę, mam autko tylko dla siebie ( ps - jazda w Stanach to zajebista przyjemność i zabawa :D tutaj nawet idiota potrafiłby jeździć - D, gaz i do przodu :D nie ma prawie znaków oprócz ograniczenia prędkośći, drogowskazów i "STOP", a tak to światła i... tyle ;D hahha ).

Tak podsumowując to rodzinka jest przefantastyczna, a w domu cały czas ktoś jest i cały czas coś się dzieje, chadzam sobie na lunche do włoskich i wegańskich restauracji, zajadam się organicznym, gluten free jedzonkiem, co jest super ekstra sprawą haha, na śniadanka mam smoothie owocowe, warzywne czy jakiekolwiek inne, dzisiaj dostałam swój polki chlebek, kiełbasę i ogórki konserwowe ( Hostka specjalnie po nie dla mnie pojechała,żebym była szczęśliwa <3 ), suszę sobie ubrania w suszarce, pływam w jacuzzy, jeżdżę samochodem i kupuje mega tanie rzeczy hahah ( tak pierwsza wizyta w Trumbull Mall już za mną xD ). z Dnia na dzień jest co raz łatwiej i wszystko idzie co raz szybciej :D Pracy mam niewiele w sumie od 12 do 16 powinnam pracować, ale ogarnięcie wszystkiego zajmuje mi pół godziny haha, więc reszte czasu się opierdalam. Ale teraz to się zmieni,bo idę kupić sobie karnet na siłkę+saunę+solarium za 20$ <3 potem jak dzieciaki przyjdą ze szkoły to tylko czytanie, lekcje, zajęcia poza domem, zabawa, kąpiel i wsio ;D

Do szkoły idę dopiero od września, więc do tego czasu będę się tylko bawić i podróżować. Moi Hości codziennie mi dopisują do listy miejsca, które muszę zobaczyć koniecznie.

Pierwsze z nich - NYC. W przyszły piątek nocuję u mojej kochanej polskiej Au Pair - E. w sobotę rano jedziemy sobie do NY, nocujemy na Manhattanie i jeszcze całą niedzielę podbijamy miasto <3

o matko, mega się rozpisałam, nie? To dlatego,że tak długo mnie nie było!! Pewnie o milionie rzeczy nie powiedziałam, ale będę nadrabiać! Jak ogarnę jak zgrać zdjęcia  i filmiki,to też to zrobię - PROMISE <3

Tymczasem idę nadrabiać moje zaległości w komentowaniu waszych postów i muszę zjeść dawkę mojego organicznego żarełka na kolację!

see u <3

29 komentarzy:

  1. Finally! (...nie żebyśmy wcale nie rozmawiały od twojego wylotu czy coś ;D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, pewnie jesteś zajarana,że tyle się u mnie działo hahaha a Ty o żadnej z tych rzeczy nie wiedziałaś, co ? ;(

      <33

      Usuń
  2. aaaaaalllee świetnie!! <3 ja też już chcę tam być!! a mi zostały jeszcze 53 dni w PL :<
    Powodzenia i udanej zabawy! :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dni miną meeega szybko ;p mogę Ci to zagwarantować! <3

      Usuń
  3. Ale mi poprawiłaś humor tą notką, strasznie się cieszę, że masz tam tak super! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, cieszę się bardzo,że poprawiłam Ci humor hahah :*
      I dziękuję <3

      Usuń
  4. superrrr, że wszystko tak mega :))) Całusyyy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeeej dziękuję Ci bardzo :* Czekam na Ciebie tuu!

      Usuń
  5. Ooo extra! :) czekałam na tego posta! sprawdzałam na fejsie, czy nic nie dodałaś :P hehe bo taka cisza, już miałąm interweniować :P haha Super czyta sie takiego pozytywnego posta, oby dalej było tak samo cudownie;) Z niecierpliwością czekam na kolejne notki, i zwłaszcza na zdjęcia;) Ach, obym ja za kilka miesięcy mogła napisać podobną notkę;)
    Buziaki z Polski! :* ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, no miałam chwilowy zastój,ale codziennie myślałam o jakiejś notce ;D
      postaram się więcej nie robić takiego zastoju tutaj.
      a zdjęcia dodam jutro może ;*
      Buziaki z USA <3

      Usuń
    2. Kazetka - dokładnie tego samego chciałabym życzyć sobie jak i każdej przyszłej au pair, żeby móc napisać tak pozytywny post!

      PS

      Haha...ciekawe czy DZISIAJ robilas zdjecia xD

      Usuń
    3. zrobiłam zdjęcie plaży hahahah

      Usuń
  6. super, ze ci się układa za oceanem!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytając ten post, aż czuję Twoje szczęście :D fajnie, że jesteś zadowolona! masz instagrama? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no bo naprawdę jestem szczęśliwa i mam nadzieję,że tak zostanie ;D
      Ano mam, nie wiem jak się podaje linka ale móg login czy coś to - dominikah_
      <3

      Usuń
  8. Oby cały wyjazd był tak udany jak pierwsze dni :) Trzymaj się i powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze że w końcu wpadłam na Twojego bloga :D
    Świetnie piszesz i juz czekam na kolejną notkę!
    mi został jeszcze miesiąc do wylotu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku! Dziękuję ślicznie! <3

      notki są już w wazie przygotowań hahaha

      Usuń
  10. Mówiłam Ci, żebyś wkleiła wiadomość do mnie jako post! Cieszę się, że jest zajebiście :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, trochę dodałam informacji do tej wiadomośći :D
      TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE <33333

      Usuń
  11. Super,że jak na razie się wszystko układa !! :) Czekam na zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się to ogarnąć jutro ahaha ;))

      Usuń
  12. No WREEEEEESZCIE!!! Doczekać się już nie mogłam!!! Ale super Ci tam jest ;))) Pisz częściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam,że tak długo lol
      jak tylko będzie o czym pisać to będę pisać :P
      <3

      Usuń
  13. no nareszcie :P. ale masz fajnie! czekam na kolejne posty! :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ehe ehe ehe oho oho oho patrzcie ją w nju jurku była hahah :D :*
    Zdecydowanie częściej takie notki obfite w wydarzenia i naładowane pozytywną energią i wydarzeniami, ah! :)

    OdpowiedzUsuń